poniedziałek, 20 lutego 2012

Błażej Dzikowski „Strażnik Parku”


Witam serdecznie na moim blogu. Powstał on za namową przyjaciółki, Justyny, znanej szerzej w blogowym świecie jako Nyx. Oczywiście zapraszam do niej na Nie boję się ukulturalnienia!

Blog Umiem czytać będzie internetową cząstką moich literackich upodobań. Zamierzam dzielić się z Wami spostrzeżeniami na temat przeczytanych przeze mnie książek, ale chcę także propagować zanikającą (niestety!) kulturę czytania. 

Teraz zapraszam Was do przeczytania pierwszej recenzji.

Błażej Dzikowski
„Strażnik Parku”
gatunek: dramat psychologiczny, powieść obyczajowa, powieść sensacyjna

Jaka jest geneza zła? Czy „cząstka zła” znajduje się w każdym człowieku? Czy zatem każdy człowiek jest z natury zły?

 „Mam takie marzenie. Śnię taki sen. Dobrzy ludzie złapią wszystkich złych ludzi i zamkną ich w Sali tortur. I dobrze ludzie będę skakali złym po karkach, będą ich bili metalowymi pałkami, będą ich gazowali, razili prądem. A potem dobrzy ludzie zabiją wszystkich złych ludzi. Jakąś brutalną metodą, na przykład w wielkiej kuchence mikrofalowej. Źli będą umierali w męczarniach, gotując się żywcem, od środka. I na świecie zostaną tylko dobrzy ludzie. I będzie spokój.
Strażnik Parku


„Strażnik Parku” Błażeja Dzikowskiego to powieść, w której poznajemy osiemnastoletniego Gabriela. Nastolatek cierpiący na astmę nie ma przyjaciół, jest stale poniżany przez swoich rówieśników. Nieszczęśliwy, zamknięty w sobie, stale poszukuje miejsca dla siebie. Sytuacja diametralnie zmienia się, gdy chłopiec poznaje Sonię, w której się zakochuje. Jednak sielanka nie trwa długo – wkrótce Gabriel oraz Sonia zostają napadnięci i ciężko pobici w parku, a stosunki między nimi się urywają. Mimo zgłoszenia sprawy na policję, sprawca (znany Gabrielowi) nie zostaje zatrzymany. Osiemnastolatek nie wytrzymuje upokorzenia swojej dziewczyny. Staje się Strażnikiem Parku i postanawia wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę.
Warszawa. Wiek XXI. Zwyczajne blokowisko. Miejsce akcji zwyczajne, tak bliskie każdemu z nas. Czy jednak oznacza to, że każdy z nas mógłby stać się takim Strażnikiem Parku? Czy każdemu starczy odwagi, aby z wiecznie pogardzanego, stać się tym, który pogardza?

+ autentyczny język – autor nie unika wulgaryzmów, które w wypowiedziach młodych ludzi przecież się pojawiają,
+ wciągająca, choć nieco przewidywalna fabuła - czytelnik spodziewa się, co wydarzy się dalej, jednak jest ciekawy dalszych zdarzeń,
+ miejsce akcji – ten „plus” jest bardzo subiektywny; bardzo lubię książki, które dzieją się w Polsce – znane są mi realia, które mogę skonfrontować z tymi przedstawionymi w powieści,
+ główny bohater i jego przemiana – Gabriel przed zmianą i tuż po niej to praktycznie dwie różne postaci – z tchórzliwego, unikającego konfliktów wegetarianina, staje się odważnym mięsożernym obrońcą uciśnionych. Jego symbolem staje się biały rower, tajemnicza maska dzikiego zwierzęcia i pistolet Glock 17,
+ próba odpowiedzi na źródła zła w świecie: Czy zło tkwi w każdym z nas i czeka na przebudzenie? Czy może jego źródłem jest zło wyrządzane przez innych? A może genezy należy szukać w procesie socjalizacji pierwotnej, czyli wychowaniu przez rodziców?

- zakończenie – spodziewałem się zupełnie innego zakończenia; takiego, które przestrzeże przed samodzielnym wymierzaniem sprawiedliwości. Autor jednak miał zupełnie inny pomysł – Gabriel wkracza w świat dorosłych – zwyczajny i schematyczny,
- niewykorzystany potencjał – świetny pomysł to jednak nie wszystko; pobieżny opis zdarzeń, brak jeszcze większego zagłębienia w psychikę Gabriela to coś, co można by było naprawić, jednak ogólnie rzecz biorąc – nie jest źle.

Moja ocena:
6,5/10

Mimo małych niedociągnięć (przede wszystkim zakończenie, które nie przypadło mi do gustu), polecam przeczytanie tej książki, choć sam jestem miłośnikiem kryminałów. Powieść Dzikowskiego opowiada o problemach współczesnych nastolatków – takich Gabrielów jest w Polsce zapewne wielu. Dotyczy w pewnym sensie także każdego z nas – tak, jak już wcześniej napisałem, możemy w niej poznać kilka teorii powstawania zła.

PS Blog jest cały czas w budowie, także proszę o niezwracanie zbyt dużej uwagi na jego estetykę.

7 komentarzy:

  1. Jakoś szczególnie to fabuła tyłka nie urywa, że się tak kolokwialnie wyrażę... Chcesz może "Przynętę" Somozy ode mnie? Myślę, że Ci się spodoba.

    Ps> Te wypunktowania są genialne, sama to muszę zacząć stosować przy książkach o których nie wiem co mam napisać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabuła "Strażnika Parku" wydawać się może bez polotu, ale jest naprawdę interesująca. Owszem, czytałem ciekawsze książki, ale Dzikowski przedstawia w dość nietypowy sposób historię zła. A osiemnastoletni wegetarianin jest w sumie tylko tłem do tego. Moim zdaniem, mimo wszystko warto przeczytać.

      "Przynętę" bardzo chętnie przeczytam, ale w chwili obecnej jestem w trakcie czytania "Ziarna prawdy" Miłoszewskiego, czyli kolejnej części kryminałów, w którym głównym bohaterem jest prokurator Teodor Szacki. Pierwsza część to "Uwikłanie". Doczekało się ono nawet ekranizacji z Mają Ostaszewską w roli głównej, ale jakoś nie przypadła mi do gustu (ta ekranizacja) i po kilku minutach zrezygnowałem z dalszego oglądania. Może jeszcze kiedyś do tego wrócę, bo powieść naprawdę prześwietna!

      Co do usunięcia weryfikacji obrazkowej, to nie mam pojęcia jak to zrobić :<

      Usuń
    2. http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/weryfikacji-mowie-nie.html - tu masz wyjaśnione xD

      Usuń
    3. Już. Dzięki za pomoc ;))

      Usuń
  2. A i koniecznie w ustawieniach bloga usuń obrazki captcha (weryfikację obrazkową) z komentarzy bo wkurzają i ludziom się nie chce komentarzy pisać.

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie fabuła bardzo się podoba, dodatkowy plus to fakt, iż książka napisana jest przez Polaka. Powiem szczerze, że nie mam wiele do czynienia z prozą rodzimą. No i pytanie o genezę zła nasuwa mi wiersz Różewicza "Unde malum" :)

    P.S. Ja w kwestii blogów również jestem żółtodziobem, ale jeśli mogę coś zasugerować, to postaraj się unikać powtórzeń ;) Życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabuła tak, jak napisałem Justynie, jest naprawdę ciekawa, ale autor nie wykorzystał w stu procentach świetnego pomysłu. Niemniej, książkę warto przeczytać, chociażby dla samego poznania problemów współczesnych nastolatków (może nie wszystkich, ale jednak).

      Co do powtórzeń - wiem, czasem się zdarzają. Niektóre występują zupełnie świadomie, dla podkreślenia czegoś ważnego, ale inne masz rację, Aniu, to wynik nieuwagi i chęci jak najszybszego opublikowania recenzji ;))

      PS Dziękuję bardzo za dodanie do obserwowanych.

      Usuń